Strona główna / Historie
Najpierw diagnoza. Potem właściwy cel.
Pięć historii z placówek, z którymi pracowaliśmy. W większości z nich klient przyszedł po jedno, a potrzebował czegoś innego. Dane klientów są zanonimizowane - nie podajemy nazw ani szczegółów, które pozwoliłyby rozpoznać placówkę.
Klinika chciała reklam. Najpierw potrzebowała fundamentów.
Sytuacja
Właścicielka przyszła po kampanię reklamową. Lekarze nie chcieli występować przed kamerą, a strona nie prowadziła pacjenta do kontaktu.
Co zrobiliśmy
Zamiast od razu włączać reklamy, przez cztery tygodnie przygotowaliśmy fundamenty: nową stronę mówiącą językiem pacjenta, materiały edukacyjne z lekarzami i proces zbierania opinii na recepcji. Pierwsza niesponsorowana rolka przygotowana według naszych wskazówek przyniosła kilkadziesiąt zapytań w kilka dni.
Efekt
Pierwsze zapisy na konsultacje po półtora tygodnia kampanii. Po trzech miesiącach cztery zabiegi tygodniowo i grafik dwóch lekarzy pełny na miesiąc naprzód.
Myślał, że zarabia 30 tysięcy. Zarabiał 15.
Sytuacja
Właściciel planował budowę kliniki. Zanim zaproponowaliśmy Diagnozę, poprosiliśmy o kilka liczb - pokazały, że gabinet zarabia około 15 800 zł miesięcznie, a nie 30 000 zł.
Co zrobiliśmy
Zmieniliśmy kierunek: najpierw rentowność, potem rozwój. Uporządkowaliśmy finanse i cennik, zadbaliśmy o bezpieczeństwo danych, wdrożyliśmy recepcję wspieraną przez AI, wskaźniki i automatyczne publikacje w social media.
Efekt
W 9 tygodni przychód wzrósł z niespełna 16 do ponad 25 tysięcy złotych miesięcznie, bez zatrudniania. Gabinet skaluje się dalej.
Ponad 6 tysięcy złotych miesięcznie. Tyle znikało z magazynu.
Sytuacja
Preparaty z krótkim terminem trafiały do kosza, część produktów znikała, a straty wyglądały jak zwykły koszt prowadzenia kliniki.
Co zrobiliśmy
Ustaliliśmy zasady przyjmowania i pobierania produktów, zbudowaliśmy aplikację magazynową, która ich pilnuje, i przeszkoliliśmy zespół. Wdrożenie trwało 10 tygodni.
Efekt
Straty spadły do zera - to ponad 70 tysięcy złotych netto oszczędności rocznie. Wdrożenie zwraca się w około cztery miesiące.
150 zgłoszeń. Zero konwersji. Problem nie leżał w reklamie.
Sytuacja
Po kampanii poprzedniego wykonawcy centrum miało około 150 zgłoszeń i ani jednej konwersji. Gabinety do wynajęcia stały puste.
Co zrobiliśmy
Napisaliśmy nowy skrypt rozmowy, ustaliliśmy harmonogram kontaktu i przeszkoliliśmy osoby na słuchawce. Ofertę dla lekarzy oparliśmy na danych z rynku.
Efekt
Pierwsze konwersje z bazy, która miała pójść na straty. Po półtora miesiąca kampanii za 3 tysiące złotych miesięcznie dwa z pięciu gabinetów w pełni obłożone, trzeci na etapie negocjacji.
Chciała widoczności w gminach. Potrzebowała lekarzy.
Sytuacja
Właścicielka współpracowała już z trzecią firmą marketingową i chciała lepszej widoczności w okolicznych gminach.
Co zrobiliśmy
Diagnoza pokazała inny cel: lekarzy. Budżet z pozycjonowania, które nie dawało mierzalnych wyników, przenieśliśmy na nową stronę zbudowaną pod wyszukiwarkę i AI. Komunikację oparliśmy na wartościach placówki, żeby przyciągała lekarzy.
Efekt
Nowa strona powstała w mniej niż cztery tygodnie. Właścicielka sama prowadzi aktywną komunikację w social media. Wyniki liczbowe opiszemy, gdy będą.
Historie z naszej pracy, dane klientów zanonimizowane.
doświadczenia w sprzedaży, konsultingu i rozwoju firm, w tym ponad 10 lat na rynkach europejskich
przeanalizowanych biznesów medycznych w Polsce
dni od pierwszego spotkania do pierwszego efektu
od Diagnozy do gotowego MediPlanu
Pytania, które słyszymy najczęściej
Poufność wpisujemy do umowy z każdym klientem, a umowę o zachowaniu poufności (NDA) podpisujemy na życzenie. Nazwy placówek publikujemy tylko za zgodą klienta, dlatego w historiach nie ma nazw, miast ani szczegółów, po których dałoby się rozpoznać placówkę.
Z dokumentów projektów i z wyników potwierdzonych w trakcie współpracy. Nie publikujemy szacunków - dlatego historia centrum, które chciało widoczności w gminach, nie ma jeszcze wyników liczbowych.
Nie obiecujemy wyników liczbowych, bo każda placówka zaczyna z innego miejsca. Na bezpłatnej rozmowie (Triaż) sprawdzamy, czy Twój problem przypomina którąś z tych historii. Jeśli pełna Diagnoza w placówce nie wskaże żadnego obszaru do poprawy, zwracamy wynagrodzenie.
Pierwsza diagnoza jest bezpłatna - to rozmowa telefoniczna (Triaż), w której poznajemy placówkę i wskazujemy, od czego zacząć. Pierwszym płatnym krokiem jest Diagnoza w placówce - jej cenę podajemy na tej rozmowie i potwierdzamy mailem w 24 godziny. Wdrożenie kosztuje już od 3 000 zł netto miesięcznie - to kwota startowa, przy szerszym zakresie wyższa. Szczegóły: Ile kosztuje współpraca.
Twoja placówka też ma swoją historię. Zacznijmy od rozmowy.
Odpowiadamy w 24 godziny. Potem rozmowa wstępna (Triaż), a w 24 godziny po niej mail z zakresem i ceną.
- Bez zobowiązań
- Bez presji i agresywnej sprzedaży
- Twoje dane są bezpieczne